Chęciny, to niewielkie miasto położone przy międzynarodowej szosie E-77 Rzym-Gdańsk nieopodal miasta Kielce. Na wyniosłej Zamkowej Górze widnieje jeden z najlepiej rozpoznawalnych zabytków województwa świętokrzyskiego – chęciński zamek. W jego „cieniu”, jak ładnie sytuację terenową ujął ksiądz Marian  Paulewicz, rozłożyło się lokacyjne miasto, z dominującą bryłą kościoła parafialnego p.w. św. Bartłomieja (i niegdyś św. Jadwigi).

kacper

Świątynia ta usytuowana jest na zboczu Góry Zamkowej, nieco ponad zabudową południowego bloku rynkowego. Z Rynku (obecnie Plac 2 Czerwca) prowadzi do niej bezimienna uliczka brukowana chęcińskim marmurem . Jest to budowla orientowana, typu halowego, wzniesiona z miejscowego kamienia. Składa się z niewielkiego i wąskiego prezbiterium zamkniętego wielobocznie oraz kwadratowej w rzucie nawy, zapewne wzniesiono je z niewielką różnicą w czasie. Pierwsza konsekracja świątyni miała miejsce około 1350 r.

Chęciny

Przy stronie południowej świątyni, przy połączeniu murów prezbiterium i nawy, dostawiona została późnorenesansowa kaplica p.w. Trzech Króli, lokalnie przezwana Kaplicą Fodygów . Fundament i ściany wzniesiono z miejscowego kamienia na planie kwadratu o wymiarach zewnętrznych 6.5 x 6.5 m, używając cegły do wykończenia otworów i wykonania kopuły . Na zewnątrz ma ona proste, tynkowane, gładkie ściany, zwieńczone  prostym gzymsem. Nakryta jest kopułą, zwieńczoną smukłą latarnią, ozdobioną kamiennymi pilasterkami o prostych głowicach i bazach.

Chęciny-008
Wnętrze kaplicy, o wymiarach  5.8 x 5,8 m. otwarte jest do nawy ostrołukową arkadą ujętą profilowaną archiwoltą na konsolkach. Poziom posadzki kaplicy podniesiono o 1 metr ponad poziom podłogi nawy, co spowodowane zostało umieszczeniem pod kaplicą krypty grobowej. Dlatego też aby dostać się do jej wnętrza musimy pokonać 6 drewnianych stopni . W inwentarzu kościoła z 1861 roku zapisano, że wnętrze kaplicy oddzielała drewniana balustrada z tralek oraz krata we floresy. Jej wewnętrzne wymiary wynoszą 5.8 x 5,8 m. Wnętrze oświetlają dwa okrągłe rozglifi-none okna, o średnicy ok. jednego metra, niegdyś zaopatrzone w ukośne, drewniane kraty. Ściany boczne są proste, gładkie. Poniżej okien obiega je fryz, niegdyś o wiele bogatszy niż obecny, podobny do fryzu z kaplicy św. Leonarda w Chęcinach, który po remoncie przeprowadzony w połowie XX w. został zamurowany. Wnętrze jest nakryte lekko rozpłaszczoną kopułą, której czaszę podzielono na 12 części profilowanymi żebrami. Obecnie pola te pomalowano na kolor niebieski, zaś w inwentarzu kościoła z 1861 roku zapisano, że zarówno ściany boczne jak i czasza kopuły były malowane . Z malatury pozostał fresk przedstawiający Pokłon Trzech Króli umieszczony ponad wejściem. W 1731 r. Franciszek Domański przystąpił do odmalowania wnętrza kaplicy, przeznaczając na ten cel znaczny fundusz . A. Król informuje, iż w 1894 r. został on przemalowany w ten sposób, iż zatarto jego pierwotny charakter i koloryt.

Chęciny

Na wspomnianym marmurowym fryzie, obiegającym ściany kaplicy, umieszczona została inskrypcja, wyryta majuskułą:

GLORIA VANA … P[...] [G]ASPER FODYGIUS
ADSTAT ET GRODZANOVI  CONSORS DE STI-
RPE ZUSANNA NON TIBI DE LVBRUM HOC ST-
RUXERE AST PRODROMO OLYMPI. A(NNO) D(OMINI) 1614

czyli:

Próżna chwało…Kacper Fotyga i żona Zuzanna z domu Grodzanowic nie tobie ten przybytek zbudowali, lecz wysłańcowi Olimpu. R.P. 1614″
Część liter napisu zasłonięta została nastawą ołtarza, który umieszczono przy ścianie wschodniej kaplicy. Na żagielkach podkopułowych, umieszczono cztery stiukowe kartusze – dwa z gmerkami Kacpra Fodygi i dwa z herbem Prawdzic, jego małżonki Zuzanny. Z boków kartusze zdobią głowy orłów, niosących w dziobach draperie przewleczone przez labry, u dołu zatknięte za rogi baranich głów. Szczyty wieńczą skrzydlate główki puttów.

CHĘCINY-10d
Największą ozdobą kaplicy Trzech Króli jest ołtarz Ukrzyżowanego Chrystusa, umieszczony na ścianie wschodniej, na wprost wejścia do kaplicy. Wzniesiony został z inicjatywy Kacpra Fodygi i Zuzanny z Grodzonowic. Wykonany jest on z różnokolorowych marmurów chęcińskich, kamienia pińczowskiego. Mensa spoczywa na dwóch marmurowych stopniach, na predelli umieszczono płaskorzeźbę przedstawiającą Pokłon Trzech Króli. Temat dekoracji kaplicy nawiązuje do przedstawienia Trzech Króli w kościele Santa Maria del Castello w Mesocco, którego promotorem budowy był brat Sebastian. Być może ten sam, znany mu temat, zainspirował Kacpra Fodygę przy budowie i dekoracji własnej kaplicy . Retabulum oddzielono od predelli gzymsem. W części środkowej, wykonanej z ciemnego, bolechowickiego marmuru, między korynckimi kolumienkami, umieszczono alabastrowy krucyfiks. Według opisu kościoła z 1861 r. po bokach krzyża umieszczone były jeszcze dwie figurki, również z alabastru, św. Jana i Matki Bożej . Po bokach kolumienek, na pilastrach, umieszczono emblematy Męki Pańskiej – z prawej strony trzy gwoździe, drabina, młot i cęgi, przepaska na biodra, szaty i dwie kości do gry; z drugiej strony umieszczono dzban, figurkę koguta, poniżej kolumnę i narzędzia służące do biczowania. Z boków zamykają ołtarz skrzydełka z główkami puttów na wolutach i kiście winogron. Powyżej, we dwóch wnękach, umieszczone zostały dwie figurki, w lewej umieszczono przedstawienie Chrystusa jako ogrodnika w kapeluszu i rydlem, w drugiej postać św. Anny z małym Jezusem i Janem . Ołtarz wieńczy figura Matki Bożej Brzemiennej, a po jej bokach dwie figury leżących kobiet.
Z lewej strony ołtarza, wysoko ponad gzymsem, na ścianie prezbiterium, umieszczone zostało epitafium fundatorów. Tablica wykonana jest z ciemnego marmuru, osadzona w ka-miennej białej ramie, ozdobionej liśćmi akantu. Całość podtrzymuje wolutowy wspornik z uskrzydloną głowa putta umieszczony na płycie z jasnego marmuru. Boki tablicy ozdobione są skrzydełkami z główkami puttów. Fryz ponad tablicą dekorują uskrzydlone główki również puttów, podtrzymujące pęki owoców, związanych wstęgami. Pomiędzy odcinkami przerwanego gzymsu, na których siedzą dwa putta – jedno, z prawej trzyma zgaszona pochodnię (drugiemu odłamano rączkę), umieszczono kartusz z gmerkiem Fodygi i literami C F, całość zwieńczono figurą anioła. Na tablicy umieszczono napis, kapituła humanistyczna:

„D(EO) O(PTIMO) M(AXIMO)
VIS SCIRCE LECTOR OPITVS IN [A]VT[H]OREM ISTIVS [...]
VIN SCIRE GASPARVM, FOTIGIVM PVTA
ET CONIVGEM NON POSTREMI THALAMI PRO[BAM]
ZUZANNAM OPUS GRATVM DEO ALIGERIS QVE AGE
CVR NON PEPERCERINT SVIS METALLICIS
NERVIS, ET OPTARINT STRVERE DE LUBRA EA
UT CRESCAD HINC JOVI GLORIA ET HONOR
HINC VT QVEANT MANDARE RELIQVIAS HVMO
VTERQVE CANDIDA SAECLA TRAXERVNT PV-
LENES FVERE SIPLICES, VNANIMES
INOCUMQVE TVTORES SVISQVE AMABILES
O QVAM ACER ORBIS INCLITAE HVIVS REGIAE
DEFENSOR O QVAM PERVIGIL CONSUL FUIT
NON POSTREMUS SVAE ARTIFEX ARTIS PRIOR
IMO FVIT, TESTANTVR HOC AEDIFICIA
PLVRIMA IN HONOREM STRVCTA EI(VS) DE REI PATRIS
QVEIS IVPPITER BENDIXIT, ET LARGITUS EST
OPES SECVNDAS SOFTO DIES LONGISSIMOS
QVI RELIQIAS SOLO RELIQVERE PVTRIDO
ORBI AEVITAERNAM FAMAM ET ASTRIS SPIRITUM QVIS QUIS ES ABITO LECTOR IN[T]ERIM ET VALE A(NNO) D(OMI) 1614” .

Chęciny

czyli:

„Chcesz znać czytelniku twórcę? Jeżeli chcesz znać, wiedz, że jest nim Kacper Fodyga i cnotliwa Zuzanna jego małżonka nie z ostatniego swego małżeństwa, którzy wystawili to dzieło miłe Bogu. Dlatego nie szczędzili swoich pieniędzy i trudu i pragnęli wybudować te przybytki, by stąd wzrastała chwała i cześć najwyższemu Jowiszowi, by mogli tu powierzyć ziemi (swe szczątki). Oboje dożyli sędziwego wieku. Byli to starcy prawi i zgodni, opiekunowie biednych, dobrzy dla swoich. O jakże dzielnym obrońcą tej sławnej ziemi królewskiej, jakże czujnym był doradcą. Nie był ostatnim w swej sztuce. że pierwszym był zaiste, niech świadczą te liczne budowle wzniesione ku chwale najwyższego Ojca. Jowisz im błogosławił, użyczył pomyślności i najdłuższego życia. Szczątki swe powierzyli zgniłej ziemi, światu wiecznotrwałą sławę, a gwiazdom ducha. Ktokolwiek jesteś czytelniku, odejdź teraz i bądź zdrów. Roku Pańskiego 1614”.

Aleksander Król przypuszcza, iż umieszczenie wysoko ponad gzymsem tak ozdobnego epitafium spowodowane było zamiarem wybudowania poniżej figuralnego pomnika dla siebie i żony . Może jednak była tego inna przyczyna – Kacper w swoim życiu pracując przy remontach świątyń wielokroć spotykał się z faktem usuwania nagrobków. W Chęcinach w ten sposób potraktowano pamięć m.in. zasłużonego dla kraju, lecz wyznania kalwińskiego, Monwida Dorohostajskiego .

Chęciny-009

Obok wspomnianych schodków znajduje się wejście do krypty grobowej. Nakryta jest sklepieniem kolebkowym, oświetlona niewielkim oknem umieszczonym w ścianie wschodniej. Po prawej ręce, w rogu widnieje zamurowane wejście do dawnej sztolni górniczej . Pod ścianą południową znajduje się pięć odkrytych trumien w bardzo złym stanie technicznym ułożone na kamiennej posadzce. Na trzech widoczne są ślady żółtej i niebieskiej farby. Wśród zwłok rozpoznawalna jest postać kobiety o pięknych, równych zębach, o zachowanych tkankach skóry twarzy, dłoni, w sukni, z niewielkim woreczkiem na łonie; obok zaś postać mężczyzny w starszym wieku (sądząc po stanie zębów), również o rozpoznawalnych rysach twarzy, w marynarce i surducie. Trzy inne zwłoki są niekompletne, w gorszym stanie co pozwala przypuszczać, że dwie pierwsze zostały poddane zabiegom konserwującym zwłoki. -  Zapewne to szczątki doczesne Kacpra Fodygi i jego małżonki, Zuzanny z Grodzonowic.
Według J. Łozińskiego chęcińska grobowa kaplica p.w. Trzech Króli fundacji mieszczańskiej, jest jedynym tego rodzaju obiektem powstałym na terenie położonym w międzyrzeczu Wisły, Pilicy i Niedzicy. Czytelnik, który zadał sobie trud dotarcia do napisu i jego odczytania, nie może odejść nie zadawszy pytania: Kim był ów człowiek, który pozwolił sobie jeszcze za życia zbudować własne mauzoleum na wzór magnata?

CHĘCINY-06
W końcu XVI wieku miała miejsce wzmożona fala imigracji cudzoziemców do Polski, głównie Włochów. Byli to rzemieślnicy budowlani, architekci, murarze i kamieniarze. Kacper Fodyga (Gasparo Fodigo, Fotige, Fotyga, Fodygius), pochodził z Mesocco  położonego w valle Mescolcina, niegdyś w północnych Włoszech, a obecnie w Szwajcarii, w kantonie Graubuendan.CHĘCINY-07

Według ustaleń prof. M. Karpowicza z nazwiskiem Fodyga spotykamy się w Mesocco po raz pierwszy w 1517 r.  Na ziemie polskie przybył wraz z Sebastianem (może z bratem stryjecznym) i kuzynem Albertem Fodygą po roku 1596, lokując się na dworze Mikołaja Krzysztofa księcia Radziwiłła „Sierotki” (1549-1616) w Nieświeżu. Mikołaj Krzysztof, nadworny litewski, kasztelan i wojewoda trocki i wileński, po słynnej pielgrzymce do Ziemi Świętej w 1582 r., rozwinął ożywioną działalność w swych dobrach rodowych. W tym celu sprowadzał zagranicy rzemieślników, wznosił budynki użyteczności publicznej. W Nieświeżu założył nowoczesne miasto, z Włoch sprowadził architekta Giovanniego Marię Bernardoniego, którego zadaniem było zaprojektowanie kościoła i zamku, a prace rozpoczęto w 1583 r.
Ożywienie to ogarnęło również miasto Szydłowiec, położone na terenie dawnego woje-wództwa sandomierskiego, a formalnie należące również do ordynacji nieświeskiej. Mikołaj Krzysztof nosił tytuł hrabiego na Szydłowcu, nadany jeszcze Mikołajowi Czarnemu w 1553 roku przez cesarza Ferdynanda I, jednakże w szydłowieckim zamku prawie nie bywał . Mia-sto to na przełomie XVI i XVII w. przeżywało apogeum swojego rozwoju , było ważnym ośrodkiem handlowym, górnictwa skalnego i kamieniarstwa . Czy tu właśnie Kacper Fodyga skierował swe pierwsze kroki na terenie Małopolski? Niewykluczone, z pewnością odwiedził również inny ośrodek kamieniarski o tradycjach jeszcze XI. wiecznych  – królewskie miasto Chęciny.
Było to miasto powiatowe, położone na skrzyżowaniu traktu krakowskiego oraz traktu prowadzącego z Rusi przez Sandomierz, Małogoszcz na Śląsk. Odbywano w mieście słynne targi i jarmarki na bydło rzeźne, a okoliczna szlachta często zaglądała do chęcińskiego grodu. Było dość ludne – w końcu XVI w. liczyło około 3000 mieszkańców  zajmujących się niegdyś wydobyciem metali nieżelaznych, a w tym czasie w większym stopniu rzemiosłem i handlem dalekosiężnym jak i lokalnym: wołami, skórami, mięsem, zbożem, żelazem, suk-nem, wyrobami rzemiosła. O zamożności jego mieszkańców świadczy fakt ufundowania przez mieszczan kościoła szpitalnego w 1569 r. p.w. Świętego Ducha przy ulicy Małogoskiej , choć ich aktywność gospodarcza i duchowa w drugiej połowie XVI stulecia jakby trochę zamarła .
W drugiej połowie XVI w. przy dawnym kościele parafialnym p.w. św. Bartłomieja funkcjonowali protestanccy duchowni . W tym czasie przynajmniej nawa nie miała sklepienia – nakryta była drewnianym stropem, a mury jej były o około 2.5 metra wyższe, a w całej bryle budowli brak było proporcji. Stan ten trwał do roku 1582, kiedy to od uderzenia pioruna spłonął dach na kościele. W zaistniałej sytuacji nabożeństwa zostały przeniesione do kościoła Św. Ducha i przy nim mieszkał proboszcz chęciński .
Starostą chęcińskim w tym czasie był Piotr Gonzaga z Myszkowa Myszkowski h. Jastrzębiec (1587 -12 III 1601), następnie kasztelan wojnicki, wojewoda rawski (1598-1601) . Za jego urzędowania doszło do likwidacji protestantyzmu w Chęcinach – oto 27 marca 1597 r. król Zygmunt III Waza wydał dokument na ręce miejscowego plebana Macieja Posth, mocą którego doszło do faktycznej rekatolizacji miasta. Zwrócono kościół p.w. Nawiedzenia NMP OO. Franciszkanom , uporządkowano fundusze kościołów chęcińskich, wydano ordy-nację odbywania nabożeństw, przywrócono działalność bractw religijnych .
Z dużym prawdopodobieństwem założyć można, że Piotr Gonzaga Myszkowski wpłynął na rozwój ośrodka kamieniarskiego w Chęcinach, jako że w Pińczowie otaczał opieką podobny zespół artystów i rzemieślników. W 1588 r. w jednym z chęcińskich warsztatów z wydobytego tam surowca wykonano przypuszczalnie w 1588 r. tablicę nagrobną do kościoła w Iłży . w 1596 r. w opisie wizytacji prowincjała OO. Franciszkanów czytamy o działających w mieście kopalniach różnobarwnych marmurów, a w 1599 r. podskarbi wielki koronny Jan Firlej w liście do króla Zygmunta III pisał o działających warsztatach kamieniarskich w Chęcinach.
Właśnie w tym czasie, na przełomie 1599/1600 roku, mógł osiedlić się w Chęcinach Kacper Fodyga, wtedy też poznać swoją żonę, szlachetnie urodzoną Zuzannę z Grodzonowic, oraz zamieszkać zapewne w domu jej ojca.
Gdy w parę lat wcześniej przybył do Polski był dojrzałym, również artystycznie człowiekiem, nazywany był „towarzyszem murarskim” . Lecz już w 1601 r. ukończył swoją pierwszą, sygnowaną własnym znakiem pracę. Była to kaplica grobowa Padniewskich p.w. Najświętszej Panny Marii, św. Wojciecha i św. Jana Kantego przy kościele parafialnym w miasteczku Pilica .

Chęciny

Pracę zlecił Wojciech Padniewski kasztelan oświęcimski, ożeniony z córką byłego starosty chęcińskiego Stanisława Dembińskiego. Pracę ukończył w 1601 r. i na supraporcie kamiennego portalu upamiętnił swoje autorstwo .

Chęciny
Po śmierci Piotra Myszkowskiego zaszłej 17 V 1601 r., starostwem chęcińskim administrował czasowo Wojciech Kaczkowski, który w parę miesięcy, już w 1602 r. , został zastąpiony przez Włocha, Stanisława Amendę zarządzającego również finansami królewskimi w Olkuszu. Wkrótce starostwo objął Stanisław z Ruszczy Branicki, h. Gryf (22 VIII 1602) , spowinowacony z Myszkowskimi poprzez małżeństwo brata Jana z Anną z Mirowa Myszkowską .
Osoba Kacpra Fodygi reprezentująca już pewien poziom artystyczny, zaczyna interesować odbiorców nie tylko odbiorców z Chęcin i najbliższych okolic . W tym też czasie przyjął zamówienie na zasklepienie kościoła parafialnego w Chęcinach, co było zapowiedzią głębokich zmian w budownictwie. Kościół ten reprezentował typ halowy, mający liczne analogie na terenie Europy, nowością wprowadzona przez Fodygę było …wylansowanie nowej podpory oraz specyficznej dekoracji sklepiennej. Międzynawowe i przyścienne filary zyskały mianowicie imposty, a jednocześnie krawędzie głęboko sfazowane na gotycki sposób, z tym że interpretacja tych faz odpowiadałaby bardziej budownictwu drewniane niż murowanemu. filary takie były później naśladowane nie tylko w kościołach prowincji, ale zostały również wprowadzone do pałacu w Kielcach. Druga nowość chęcińskiej fary – dekoracja sklepienna-wykonana była z ciągniętych w zaprawie listew. Ich geometryczne układy redukowały rysunek najprostszych późnogotyckich sieci, pozbawiając go równomierności i spoistości. takie „chęcińskie” sklepienia długo utrzymywały się na miejscu (kościoły: Franciszkanów, przebudowa ok. 1628; i Klarysek, po 1643), rozprowadzone były też szerzej po cały regionie. Początek dało tu współczesne z chęcińskim wzorcem prezbiterium fary w Iłży (1603) . Jego autorstwa są przeprowadzone przebudowy w kościołach w Busku-Zdroju (1620), Kurozwękach, Bodzentynie . Prace budowlane przy chęcińskiej farze trwały do 1603 r., kiedy to dokonano konsekracji świątyni.

SONY DSC
Kacper w 1601 r. wykonywał niewielkie prace na szydłowieckim zamku, a w 1602 r. władze miasta oddali prowadzenie budowy ratusza „panu Kacprowi Fodige, murarzowi” za 200 grzywien na ściśle określony termin . Budowę prowadził ze swym bratem stryjecznym Albertem Fodygą , który nadzorował jej przebieg na miejscu .

158
Kolejne zamówienie Kacper Fodyga przyjął od Mikołaja Oleśnickiego h. Dębno, kasztelana małogoskiego (1598-1609) , i jego żony Zofii z Lubomirskich (zm. 1612), który zlecił mu budowę kaplicy grobowej w przy opactwie na Świętym Krzyżu, zrealizowaną w l. 1604-1611 .

HPIM0118

Zbudowana została na planie zbliżonym do kwadratu. Jej elewacja wschodnia wyodrębniona została z elewacji zabudowy klasztoru pasami ciosów przy narożach, zwieńczona została murkiem attykowym w XVIII/XIX w. W niej umieszczono dwa symetryczne, ostrołukowe okna, zapewne pierwotne, oraz małe okrągłe okienko ujęte arkadową płyciną. Wnętrze kaplicy nakryte jest kopułą z kamienną latarnia; czaszę podzielono na 16 części profilowanymi, marmurowymi żebrami. Czaszę od ścian kaplicy odgradza marmurowy profilowany gzyms. W części zachodniej kaplicy znajdują się dwie szerokie arkady, w których umieszczone zostały otwory wejście z krużganków. W nich umieszczone zostały dwie kute kraty z 1 poł. XVII w. o bogatej ornamentyce. Otwór wejściowy z kaplicy do zakrystii obramowany jest portalem z chęcińskiego marmuru z alabastrowymi kaboszonami, z kartuszem z herbami Dębno i Śreniawa. Pod kaplicą znajduje się sklepiona, eksponowana obecnie, kaplica grobowa.
Na ścianie wschodniej umieszczony został ołtarz główny, wykonany z marmurów dębickiego i chęcińskiego i alabastru, z współczesną rzeźbą Matki Boskiej z Dzieciątkiem, krucyfiksem i dwoma płaskorzeźbionymi medalionami portretowymi .

Chęciny
Na ścianie południowej kaplicy umieszczony został nagrobek z chęcińskiego i czarnego marmuru oraz alabastru, w postaci obramienia architektonicznego, w którym umieszczone zostały płaskorzeźbione płyty z leżącymi postaciami zmarłych, Mikołaja Oleśnickiego i żony Zofii, w zwieńczeniu rzeźbione główki dzieci: Jana i Zbigniewa Oleśnickich. Tablice inskrypcyjne umieszczone przy posadzce zostały zamienione ok. 1664 r.  Nagrobek Zofii Oleśnickiej jest importem z warsztatów kamieniarskich gdańskich lub królewieckich. W zakrystii zwraca uwagę wykonane z różnobarwnego marmuru lavabo z rzeźbiona głową lwa i puttami .

Kacper Fodyga
Pozycja Kacpra Fodygi rosła w miarę wykonywania kolejnych zleceń – nie obce mu były także inne rejony Polski, czego przykładem są opracowania rzeźbiarskie nagrobków w Koninie, Płocku, Kaliszu, Ujezdzie, Łomży, Chojnach, Żerkowie, Kalwarii Zebrzydowskiej, Opocznie, Holszanach, Gołuchowie . Pełna lista jego dzieł architektonicznych, rzeźbiarskich, budowlanych nie jest znana. Nie wyczerpuje jej cytowana już wielokroć praca prof. M. Kasprowicz. Przypuszczalnie jego dłuta są nagrobki w bazylice wiślickiej – dwuczęściowy Anny Katarzyny Stawskiej (zm. 1619 r.) wykonany w marmurze bolechowickim; Jakuba Węgrzynowicza, scholastyka i oficjała wiślickiego,  wykonany w pińczowskim kamieniu i marmurze bolechowickim (zm. 1611 r.); Wojciecha chodelskiego, kanonika wiślickiego (zm. 1616 r.); Piotra Waligórskiego, prepozyta wiślickiego  (zm. 1619). Zaznaczyć należy w tym miejscu, że dwa z tych pomników wymienił w swoim dziele Szymon Starowolski.
Na baczniejszą uwagę zasługuje choćby kaplica grobowa w Skorczowie .

Kacper Fodyga

Jest to budynek został murowany z cegły i kamienia na zaprawę wapienną, orientowany, wzniesiony został na rzucie kwadratu. Do ściany zachodniej, frontowej dostawiony został ganek, wsparty na czterech drewnianych słupkach. Od strony południowej znajduje się wejście do piwnicy. Do wnętrza kaplicy prowadza trzy kamienne stopnie. Wnętrze nakryte zostało murowaną kopułą. Piwnica nakryta została sklepieniem kolebkowym, od strony wschodniej umieszczony został kanał wentylacyjny. Wnętrze kaplicy oświetlone zostało przez dwa okrągłe okna, nakryte murowaną kopułą, nakrytą drewnianym gzymsem podokapowym i wieloboczną wieżyczką z latarnią XIX w. Ściany kaplicy są tynkowane, gładkie. Na ścianie południowej i północnej umieszczone zostały okrągłe okna. Na ścianie frontowej umieszczony został późnorenesansowy, prostokątny portal z motywem listków i perełek; na nadprożu kartusz z h. Jastrzębiec (?) i literami AD GG i datą 1616 .
W Chęcinach przypisuje się Kacprowi autorstwo kaplicy p.w. św. Leonarda przy klasztorze OO. Franciszkanów, zwanej lokalnie Kaplicą Branickich.

Kacper Fodyga

Rozpoznaje się tu dwie fazy konstrukcyjne. Pierwsza związana jest z samym szkieletem konstrukcyjnym kaplicy, który odpowiada wzorcowi fodygiańskiemu, datowana na l. 1601-1614. Druga faza przypada na późniejszą jej dekorację, która w formie stiuków pokrywa całą kopułę. Sposób dekoracji za-równo kopuły oraz części zewnętrznej kaplicy z pewnością nie należał do jej pomysłodawcy i był prawdo-podobnie efektem prac wykończeniowych zleconych przez Jana Klemensa i pro-wadzonych ok. 1641 r.
Jemu zawdzięczamy również zasklepienie nawy kościoła OO. Franciszkanów, wraz z wymurowaniem budynków klasztornych. Pierwsze prace prowadzone były przy budowie murowanych zabudowań klasztoru a finansował je Starosta chęciński Stanisław z Ruszczy Branicki. Informowała o tym nieistniejąca już tablica z datą 1620 r.  Jemu też należy chyba przypisać prace budowlane i kamieniarskie na chęcińskim prowadzone w 1613 r. W wyniku przeprowadzonych prac budowlanych zabudowa zamku górnego ujęta została w podkowę otwarta w stronę południową. Brama wjazdowa otrzymała wystrój kamieniarski „w stylu ołtarzowym”, z dwoma rzeźbionymi (nieistniejącymi obecnie figurami), stojącymi w niszach, całość budynku wsparto na olbrzymiej szkarpie. Wjechawszy przez bramę i dalej sklepionym przejazdem wjeżdżało się na niewielki dziedziniec z trzech stron otoczony arkadami – szkarpami. Otwory wejściowe zaopatrzone zostały w kamienne portale-dwa wykonane z bolechowickiego kamienia, po opuszczeniu zamku w końcu XVIII w. przeniesione do Podzamcza Chęcińskiego i wmurowano w ściany dworu starościńskiego, oraz jeden piaskowcowy umieszczony wtórnie w ścianę kamienicy w Rynku .
Mógł również realizować budowę pałacu starościńskiego w Podzamczu Chęcińskim .

Kacper Fodyga

Po pożarze 1607 r. a przed 1613 r. na koszt starosty podjęto prace budowlane obejmująca nie tylko zamek ale i zaplecze gospodarcze. Sejm zwołany w 1615 r. uchwalił kolejna lustracje odbyta w dwa lata później, już za urzędowania starosty Jana Klemensa Branickiego, syna Stanisława. Według tekstu lustracji głównym budynkiem na dawnym folwarku podzamkowym  stał już wtedy nowy parterowy alkierzowy dwór, któremu towarzyszył drugi budynek, o charakterze gospodarczym. Front budynku umiejscowiono od strony północnej, z widokiem na zamek chęciński. Wejście do wnętrza dworu poprzedzał ganek „balassami otoczony” w nim ławy po obydwu stronach”, (zachowany choć mocno przebudowany). Z niego wchodziło się do centralnej sieni, skąd drzwi po prawej prowadziły do wielkiej izby oświetlonej trzema oknami, połączonej z alkierzem także o trzech oknach. W droga stronę idąc znajdowała się komora o dwóch oknach, w której było troje drzwi, w wielkiej sali „piec zielony komin murowany u ławy wkoło”. Po drugiej stronie sieni znajdowała się izdebka oświetlona trzema oknami, ogrzewana zielonym piecem z kominem murowanym a wokół niego stały ławy, dalej znajdowała się komnata połączona z kuchnią. W tyle tegoż budynku zaczęto budować piwnice pod oficynę, a od frontu stała spiżarnia. Prace przy ukończeniu budowy starościńskiej rezydencji trwały jeszcze za urzędowania jego syna Jana Klemensa Branickiego .
I tu pojawia się najważniejsze zagadnienie: jak nazwać przedsiębiorstwo Kacpra Fodygi w Chęcinach. Znamy niektórych jego współpracownikach: oprócz brata Sebastiana Fodygi, był nim „architekt” Andrzej Snoch, rzeźbiarz Augustyn de Oien , mistrz Jan, który wykonał kamienne ozdoby latarni w kaplicy św. Leonarda. Działalność tego przedsiębiorstwa jest widoczna po śmierci Kacpra, nawet po „potopie” szwedzkim. – Dnia 3 XII 1667 r. został podpisany kontrakt pomiędzy ks. kustoszem Stanisławem Łasickim i Jędrzejem Czernicem „kamiennikiem chęcińskim” na wykonanie nagrobka w miechowskim kościele . Przy kościołach w okolicy miasta niedługim czasie powstaną kaplice grobowe jak np. w Daleszycach-rudnik Andrzej Smyczka ufundował murowaną kaplicę Zwiastowania NMP, a po drugie stronie nawy analogiczną Jan Skarbek Kozietulski .
Zarobione przez siebie pieniądze Kacper lokował w zakup ziemi w Chęcinach (jak to w wynika z jego fundowanej przez niego prebendy Trzech Króli), oraz w przedsiębiorstwa gwa-reckie. W zachowanych księgach rachunków górniczych z lat 1610-1614 widnieją wpisy z jego nazwiskiem i nazwy jego szybów: Boże Dary na Górze Kosówka, Boże Wspomóż . Prowadził przy tym przedsięwzięcia finansowe, obracając funduszami duchownych, urzędników grodzkich lub okolicznej szlachty, np. w 1612 r. archidiakon kurzelowski przypomniał proboszczowi chęcińskiemu o konieczności płacenia czynszu z pobudowanych przez siebie domów przy kościele szpitalnym. Pieniądze miały być przyłączone do sumy złożonych przez wiernych, a przeznaczonych na remont kościołów Świętego Ducha i św. Franciszka na ręce sławetnego Kacpra Fodygi, wójta chęcińskiego, który podjął się przy nich prac budowlanych . Mógł nim  mógł nim zostać jeszcze przed 1607 r., kiedy to Chęciny nawiedziły od-działy rokoszan Zebrzydowskiego – jako wójt królewskiego miasta, lokowanego na prawie niemieckim, miał lenny obowiązek służby wojskowej na zamku chęcińskim. Tłumaczyłoby to napis na nagrobku „…O jakże dzielnym był obrońcą tej sławnej ziemi królewskiej, jakże czujnym był doradcą…”.
W Chęcinach mieszkał wspomniany już brat Kacpra, Sebastian, również kamieniarz i murator. Był on właścicielem działki w pierzei zachodniej Rynku, na której wzniósł lub przebudował kamienicę zachowana do dnia dzisiejszego, aż do 1788 r. w dokumentach miejskich nazywana lapidea Fotydzińską .

Dom Pański, inaczej Kamienica Fodydzińska w Rynku Chęcin

Dom Pański, inaczej Kamienica Fodydzińska w Rynku Chęcin

Pierwszy opis zabudowy działki pochodzi z 1637 r., a więc już po śmierci Sebastiana . Z opisu wynika, że po stronie południowej działki znajdował się długi, pięciotraktowy murowany budynek, zaś po północnej stronie drewniany dom, w obrębie którego znajdowała się „druga izba na Zatełek idąc…” wraz z towarzyszącą jej sionką, przedsionkiem i sklepikiem . We frontowej części murowanego domu znajdowały się wzmiankowane w opisie sklepy i piwnice (trakt I, II i III), w IV trakcie umieszczona była kuchnia i sionka z „górnymi wschodami”. Ostatni piąty trakt stanowiła wielka izba, o wym. 7.30 x 8.6 m, odpowiadająca wielkością innym zachowanym wielkim izbom w Chęcinach. Izby takie, najczęściej murowane, zaczęto w końcu XVI w. dobudowywać od strony podwórza domów mieszczańskich. Ich reprezentacyjny charakter podkreślał ozdobny strop, podwójne lub potrójne okna, ujęte w dekoracyjne obramienia okienne . W elewacji frontowej umieszczony był przejazd. W tym czasie zapewne z tyłu działki wykształciła się uliczka gospodarcza, obecnie nosząca imię Kacpra Fodygi.
Kiedy Kacper przystąpił do budowy własnego domu – nie wiadomo. O jego istnieniu dowiadujemy się z jego testamentu, w którym nakazuje przeznaczyć go na cele kościelne. W dotychczasowej literaturze przyjmuje się, że dom ten, położony był w miejscu dawnego klasztoru Klarysek (obecnie Bernardynek) przy ulicy Niemieckiej (obecne Małogoskiej) . Wiadome jest z wykazu „domów i placów przez W. Panny zakonne 1667 r. pokupione…”, że siostry zakonne przed budową klasztoru mieszkały w kamienicy Bochińskiej , przy ulicy Niemieckiej, obok kościoła szpitalnego Świętego Ducha. Dom Kacpra Fodygi znajdował się nie co dalej przy tej samej ulicy, na przeciwko klasztoru, ale już poza granicami miasta. Jest nim dziś dom mieszkalny przy ulicy Ogrodowej, w którym od 2 połowy XVII w. umiejscowiona została nowa siedziba szpitala szpitalnego . Dom ten jak również cała spuścizna po Kacprze była przedmiotem dwuletniego procesy sądowego miedzy wdową Zuzanna z Grodzonowic, a Sebastianem Fodygą , ostatecznie prawem kaduka stał się własnością królewską. Ruiny tego domu wraz z placem zwanym „Stare Zamczysko” król Jan Kazimierz  w 1658 r. przekazał na wieczne użytkowanie PP. Klaryskom . W 1673 staraniem księdza proboszcza chęcińskiego Henryka Aleksandra Fodygi przeniesiono w to miejsce szpital chęciński .
U szczytu sławy i powodzenia, około 1614 r. przystąpił do budowy własnej kaplicy grobowej. Po ukończeniu prac budowlanych przy kaplicy, około 1622 r., Kacper Fotyga i jego żona Zuzanna z Grodzonowic ufundowali altarię . W 1622 r. dokonano zapisu testamentowego 100 złotych polskich dokonany przez wielebnego Bartłomieja Wilczka; w 1623 r. sławetny Jakub Kotecki z żoną Jadwigą Przybyłówną ofiarowali 150 florenów zabezpieczonych na kamienicy Niemczowskich w Chęcinach, pewne grunta miejskie nadane w tym czasie przez wielebnego Adama Mosiążka, kanonika kieleckiego; zapis testamentowy sławetnej Apolonii Misiowskiej półłanka miejskiego . Dnia 27 czerwca 1625 r. arcybiskup gnieźnień-ski Henryk Firlej z Dąbrowicy, erygował prebendę Trzech Króli . Dokument ten obejmował zapis małżonków Fodygów: rolę zwaną Palatychowską, ciągnącą się ku wsi Zgórsko; rolę zwaną Biezoracińska; łąkę zwaną Pieczerezisko kantorowi, który będzie śpiewał razem z uczniami, a poza tym suma 400 florenów ulokowanych na kopalni zwanej Bierozacińską, zapisana przez Stanisława Gorzechowskiego, sędziego i podstarościego chęcińskiego, który zobowiązał się płacić prebendarzowi od tej sumy po 25 zł rocznie w 4 ratach; ogród zwany Chliściżackie, nadany przez Pawła Chliżaka, położony poza murami miasta, na utrzymanie dzwonnika.
Prawo patronatu należało do Kacpra Fodygi i Zuzanny, a po ich śmierci urząd miejski, gdyby zaś nie trzymali się wiary katolickiej, przejść miało na arcybiskupa gnieźnieńskiego. Pierwszym jej prebendarzem został ks. Jan Rogowski, który w 1646 r. sprawił do kaplicy dwie srebrne ampułki . Jego następca, syn Sebastiana i Krystyny Wójcikówny, Henryk Aleksander Fodyga, dotychczasowy proboszcz ćmiński, który testamentem z 1677 r. zlecił wykonanie do kaplicy kielich złocisty z pateną .
Z nie zachowanego do dzisiaj testamentu Kacpra Fodygi wynika, iż zobowiązał on po swoim zgonie żonę i brata do wymurowania osobnej plebani dla księdza prebendarza, a w tym celu pozostawił 50000 gotowych cegieł. Masa spadkowa obejmowała również: dwie kamienice w Chęcinach, dwa folwarczki pod miastem, łąki, sadzawki, dwa domy z rolami, dwór (dosłownie: pałacyk), osobiste ruchomości – zegarki, biżuterię, 2500 florenów należących do Sebastiana, ruchomości na sumę 9500 florenów oraz 16 krów mlecznych. W warsztacie pozo-stały półfabrykaty do nagrobków i rzeźby figur bez opracowanych rzeźbiarsko głów .
Na prebendę zapisał jakieś sumy Sebastian (zm. 1634 r.), który w testamencie swym polecił się pochować w kaplicy obok brata, a także synowie Sebastiana: Jakub i Henryk prezbiter i proboszcz tutejszy (1677 r.). Inwentarz kościoła parafialnego z 1826 r. wymienia nowy budynek prebendarza stojący pod kościołem z ogrodem i folwarkiem, oraz grunty leżące w Zalatycce i Sitkówce, w Sitkówce za Olszyną, w Dobrzączce, w Zatropiu; przy drodze Radkowskiej, za folwarkiem Brzeziny . Prebenda ta w 1821 r. obejmowała w sumie gruntu 62 morgi i 94 pręty i liczne zapisy: 300 złotych na Nieznanowicach, 2000 złotych na Komorni-kach, 1000 złotych na dobrach Mniów, 100 złotych na kamienicy Śmieszkowskiej, 100 złotych na dobrach Wojeńczeńskich, 150 florenów na kamienicy Niemczewska, i inne . I może to niezwykle bogate uposażenie sprawiło, że władze austriackie nie usunęły trumien z krypty.

checiny_fodyga
Pokłon Trzech Króli w predelli ołtarza w Kaplicy Fodydzińskiej, zapewne dłuta Kacpra Fodygi.

Post scriptum
Małżonka Kacpra Fodygi Zuzanna z Grodzonowic wyszła po śmierci męża za Marcina Hiacynta Sornatowicza, pisarza miejskiego. Bratem Henryka Aleksandra był Jakub Fodyga zmarły przed 1699 r. Z nieznanej z imienia i nazwiska żony pozostawił pięcioro dzieci: Anto-niego, Stanisława i Jana, występujących jako obywatele chęcińscy w końcu XVII wieku. Z tych Jan dzierżawił w 1677 r. grunty należące do prebendy Trzech Króli. Z córek: Krystyna wyszła za Andrzeja Solnickiego, rajcę chęcińskiego, zaś Anna za szlachcica Michalińskiego. Potomkowie rodu Fodygów ze strony Sebastiana żyją w Polsce. Na jesienną edycję Europejskich Dni Dziedzictwa planuję przedstawić, nie tylko miastu Chęciny, Szlak Dziedzictwa Kacpra Fodygi oraz sesję popularno-naukową.

Dariusz Kalina