Ludynia to miejscowość w powiecie włoszczowskim. Znana jest jako miejsce, w którym znajduje się zbór protestancki oraz dwór drewniany pochodzący z XVIII w. w otoczeniu ogrodowym.

Rysunek prof. Jana Olszewskiego, z książki M. Rawity-Witanowskiego, Dawny powiat chęciński...,

Rysunek prof. Jana Olszewskiego, z książki M. Rawity-Witanowskiego, Dawny powiat chęciński…,

Na jego temat tak wypowiedział się nieoceniony Michał Rawita-Witanowski, autor dzieła Dawny powiat chęciński:

Zostawiwszy na uboczu secemińskie i włoszczowskie dobra Szafrańców, gdzie ci krzewiciele reformacji w majątkach swych rodowych stawiali wszędzie nowe zbory lub zamieniali kościoły na przybytki swego wyznania – dosięgamy wsi Ludyni, w parafii kozłowskiej. Stare dokumenty nazywają wieś tą „Ludzyną” a właścicielem jej w latach 1508–1540 r. Mikołaja Paska[1]. Było tam tego czasu 8 kmieci na półłankach, sześć łanów opustoszałych, karczma, dwór i folwark, sześć sadzawek i na jednej z nich młyn wodny. Bory i lasy otaczały wieś a w nich jak zwykle, obfite pasieki. Lustracja starostwa chęcińskiego z 1569 r. wspomina „Piotra Ludyńskiego, który się Szafrańcem zwal przed tym” – więc przed tą datą Ludynia dostała się w ręce Piotra Szafrańca [kasztelana wiślickiego], a ten dla odróżnienia od swych imienników, przybrał od dóbr tych nazwisko Ludyńskiego[2].

Po Piotrze odziedziczył wieś tą wraz z Kozłowem, syn jego Stanisław – ten zaś w r. 1589 oddał je siostrze swojej Zuzannie, gdy wychodziła za mąż za Mikołaja ze Stanowisk Kozłowskiego. Odtąd Ludynia dzieliła wspólne losy z Kozłowem.

W czasie władania majętnością tą przez Szafrańców, wzniesiona tu została kaplica murowana, a w niej nadworny predykant, odprawiał zapewne kalwińskie modły[3]. Ze zmianą właścicieli Ludyni i upadku u nas reformacji „ministra” kalwińskiego zastąpił kapelan katolicki, utrzymywany tu kosztem dziedziców do połowy XIX wieku. Jest to budynek niewielki, wystawiony w czworobok i zasklepiony. Piętro przybudowano później, zastosowując do obecnego gospodarskiego użytku i okolone drewnianym gankiem. Na dole drzwi kute, żelazne, prowadzą do wnętrza. Odrzwia dębowe – wycięte po obydwóch stronach, jak tradycja niesie, dla sprowadzenia trumny z „grubym kalwinem”. W pobliżu tego dawnego zboru, stoi stary, modrzewiowy dwór, typowy zabytek naszego dawnego budownictwa. Piętrowy, o łamanym dachu i obszernych komnatach, tonie wśród zieleni starych lip i krzewów. Przed nim w grupie drzew rozłożystych, pamiątkowa ława kamienna, bo na niej odpoczywać miał T. Kościuszko w czerwcu 1794 r. cofając się z pod Szczekocin. Za wsią, przy drodze do Włoszczowy [dawny trakt lubelsko - częstochowski] stała figura kamienna z datą 1647 r. i wyrytym nazwiskiem fundatorów Karśnickich z Karśnic. W roku zeszłym rozbili ją rabusie, szukając w podstawie ukrytych skarbów.


[1] Źr. Dz., XV, s. 483, 566.

[2] Metryka Koronna nr XXIX.

[3] (Zbór ariański lub kalwiński powstały za Szafrańców lub Tęgoborskich. Budynek zboru istnieje po dziś dzień, ale słaba jest jego dokumentacja; por. „Odrodzenie i Reformacja w Polsce”, t. 1, 1956, s. 211, 213,; K. Niesiecki, Herbarz polski, t. IX, Lipsk 1842,s. 69; J. Wiśniewski, Historyczny opis kościołów, miast, zabytków i pamiątek w Jędrzejowskiem, Marjówka 1930, s. 80-81; Biblioteka im. Czartoryskich we Wrocławiu, rkps 9508, k. 33, 40, 44 i nn.)

Domniemany zbór protestancki w Ludyni

Domniemany zbór protestancki w Ludyni

Na temat protestantyzmu na ziemi Kieleckiej – wiadomo dziś sporo, ale wciąż pokutują stereotypy – na przykład, że każdy ze zborów to obiekt „ariański”. Krzywdzące są również opinie na ten temat, jak również samo słowo „arianie” – powinno się mówić i pisać „Bracia Polscy”, których zbór mniejszy należał do Jednoty.

Michał Rawita-Witanowski tak oto pisze na ten temat:

Szlakiem zborów wyznania helweckiego

Ruiny w Łąpczynej Woli. Zabrany kościół w Stanowiskach. Zbór w Ludyni. Głaz pamiątkowy. Sprofanowana

świątynia w Kozłowie. Pamiątki po Tęgoborskich. Tryptyk z obrazem Borzymowskiego

Podobnie jak pod Gruszczynem szczyt samotnego wzgórza wieńczą ruiny kościoła – w okolicy Przedborza, na granicy prawie zachodniej powiatu chęcińskiego, zdziwiony wędrowiec spostrzega wśród lasów na piaszczystej wyniosłości, opustoszałe mury jakiejś świątyni. Nazwisko sąsiedniej wsi – Łapczyna Wola leżącej pod lasem, przypomina nam cośmy czytali w dziele Łukasiewicza, iż we wsi tego nazwiska – „w jakiejś stronie Małej Polski” był zbór kalwiński. Zapytany pastuszek pilnujący krów na stoku wzgórza, nazwał ruiny te „kaplicą ariańską” – zwykłe miano przyczepione w tych stronach, do dawnych, zwłaszcza opuszczonych murów kościelnych innych wyznań.

Najstarszą nazwę wsi tej, zapisaną na początku XVI wieku przez Łaskiego – była „Łappka alias Wola Łapczyna”; płaci ona wtedy dziesięcinę proboszczowi w Strawczynie, mieszcząc się w obrębie parafii tamtejszej[1]. Było to dziedzictwo rodziny szlacheckiej Łapków herbu Drużyna – osiadłej od wieków wraz z całym rodem Srzeniawitów w Krakowskiem i Sandomierskiem. Jeszcze w r. 1540 właścicielem Łapczynej vel Borkowej Woli jest szlachcic Jan Rożenkowski Łapka. Było tu wtedy 8 kmieci na półłankach, zagrodników dwóch, dwór, folwark, 5 sadzawek i młyn dworski – w okolicy bory pełne pszczół[2].

Kiedy tu powstał zbór kalwiński, trudno dla braku źródeł stanowczo odpowiedzieć. Istniał on jeszcze na początku XVIII wieku a przy nim pełnił wtedy obowiązki duchowne Jan Petroselinus. Wieś należała wtenczas do Stefana Bobrowskiego h. Doliwa, chorążego bracławskiego i starosty przedborskiego, deputata na trybunał koronny z Sandomierskiego w 1712 r. Rękopisem z 1704 r. przysłany z Małopolski sławetnemu Jabłońskiemu, seniorowi Braci Czeskich w Wielkiej Polsce powiada o tym zborze co następuje: „Patronem jest JM pan Bobrowicki, starosta przedborski. Ożenił się i dzieci ma z Jejmością panną chorążanką lubelską Orzechowską. Audytorami są jego bbracia rodzeni, starostowie JM pan Jan najstarszy, JM pan Stefan najmłodszy, który żonę ma papieżniczkę. Tu bywa JM pan Jan Zajglicz, żonaty, syn ministrowski, arendą idzie i nie źle. Syny i córki ma drugie dorosłe. Bywają tu jedni ze zboru parcickiego, których ja nie znam i podobno między nimi jest on znajomy JMP. Lipnicki pasterz zboru D. Johannes Petroselius senior recono in synodo szczepanoviensi factas, scilicet hoc anno, tempore quadragesimae”. Według Łukaszewicza – w r. 1730 jeszcze w zborze tym odprawiało się nabożeństwo i przy nim był ministrem Samuel Aaron z familii szkockiej, którego synod prowincjonalny w Sieczkowie w dniach 25 – 27 lipca 1731 r. złożony, na rok cały w urzędowaniu zawiesił i przyczynę, że w 1724 r. będąc w Edynburgu i pojąwszy w małżeństwo jakąś Szkotkę, Małgorzatę Rodimen, tąż odjechał i powróciwszy do Polski uporczywie utrzymywał, iż żony nie ma. Synod zawiesiwszy go na rok w urzędowaniu zalecił mu, żeby w ciągu tego roku żonę z Szkocji sprowadził i z nią mieszkał, gdyby zaś tego nie zrobił, zagroził mu zupełnym oddaleniem od urzędu pasterskiego.

W roku 1754 już zbór w Łapczynej Woli był zamknięty. Bogusław Elsner w dziełku wydanym w tym roku w języku niemieckim pt. „Poloniae Reformata” – w te słowa o nim wspomina: „Ósmy kościół ewangelicki w Małejpolsce bez gminy jest w Łapczynej Woli, wsi zostającej w ręku familii ewangelickiej. Kościół ten był od dawna bardzo zrujnowany, a ponieważ o reparacji jego nie pomyślano, stał się zupełnie nieużytecznym, tak iż od dawna kaznodzieja przy nim nie mieszka i służba Boża w nim się nie odbywa”. Zapewne też wkrótce potem zbór upadł[3].

Sądząc z pozostałych dotąd murów, była to budowla prostokątna, z wieżą na przodzie i szczupłym prezbiterium: 22 łokcie długa i 16 szeroka. Z frontu miała wieżę o 6 małych okienkach, cztery zaś podłużne okna w nawie i 3 w prezbiterium – oświetlało jej wnętrze sklepione. Mury półtorałokciowej grubości, tynkowane, dochowały się w niezłym stanie, choć wystawione były z kamienia wapiennego. Dotąd na szczycie wieży znać belkowania i krokwie. W zapadłych podziemiach stoją podobno trumny modrzewiowe, w nich leżą zwłoki fundatorów i dobrodziejów tego zboru. Leżą – nie spoczywają – bo nieraz spokój ich zakłócają źli lub lekkomyślni ludzie. Słyszałem, iż raz w karnawale, gdy państwo zabawiali się we dworze, służba weseląc się na swój sposób, powyciągała z trumien nieboszczykowi ustawiła ich rzędem w karczmie. Niedawno jeszcze, bo przed dziesięciu jeszcze laty, złodzieje, w sam dzień zaduszny, odbili wieka trumien, szukając w nich skarbów.

O wiorstę, półtorej od Łapczynej Woli, minąwszy stary cmentarz parafialny, zbliżamy się do wsi kościelnej Stanowiska, nazwą swą przypominającej o kniejach jakimi kraj ten cały był niegdyś pokryty. Stara to jednak osada ludzka, bo wykopywane tu urny i popielnice najlepiej o tym przekonywują. Dawna własność rodziny Stanowskich, z których Stanisław, jeszcze w początkach XVI wieku, miał tu część swoją[4]. Później Bobrownickich, mających swoje gniazdo rodowe w pobliskich Bobrownikach. Oni też, Stanowscy, erygowali świątynię w Stanowiskach, pierwotnie zapewne drewnianą, którą dopiero ich następcy Bobrowniccy zastąpili murowaną – tak przynajmniej wnioskować można po pewnych szczegółach architektonicznych tej budowli.

Już arcybiskup Łaski, wizytując kościoły archidiecezji gnieźnieńskiej w r. 1521 znalazł tu kościół murowany, pod wezw. św. Jakuba Apostoła, prawo prezenty przysługiwało dziedzicom, boć oni go wznieśli. „Ex antiquo” należały do niej wtenczas następujące wsie parafialne: Stanowiska, Wola Bobrownicka, Bobrowniki, Mrowin, Dobromierz i Wola Łapczyna[5]. Do plebana należał łan ziemi, dwie łąki, karczma z rolą naprzeciwko kościoła, obowiązana oprócz czynszu do warzenia piwa dla proboszcza. Gdy dziedzice Bobrowniccy chwycili się „nowinek” helweckich, zwykłym trybem księża katoliccy ustąpić musieli predykantom. O tym sprofanowaniu kościoła wspomina tylko tradycja ludowa, nic zaś o tym nie wie Łukaszewicz; była to więc zapewne tylko kaplica protestancka, gdy zbór z gminą mieścił się jak widzieliśmy w Łapczynej Woli. Że krócej tu niż w Łapczynej Woli gościła reformacja, sądzić można z tego, iż w aktach chęcińskich znaleźliśmy wzmiankę pod r. 1651 o Andrzeju Łąckim, „proboszczu” w Stanowiskach i Łopusznie.

Pierwotny kościół zbudowany z kamienia wapiennego i tynkowany, składać się miał z ciemnego i szczupłego prezbiterium oraz z nawy. Dopiero gdy około r. 1790 nabyli te dobra od Bobrownickich Czapliccy Kotwiczowie, pomyślano o rozszerzeniu świątyni[6]. Dokonał tego Michał Czaplicki w r. 1778 vicesgerent chęciński a następnie sędzia ziemski tegoż powiatu, dziedzic Stanowisk, Łapczynej Woli i Mrowiny. Dobudował on kaplicę św. Józefa oraz frontową wieżę, umieściwszy nad głównym wejściem, następujący napis łaciński:

„Restaurata p. Michaeli in Czaplice Czaplicki C. R. Iudice Terrae Chencinen. i psoru. tu Łapczyna Wola et Mrowina Haerede A.D. MDG, Anno Salutio 1800”.

Nad zamurowanym bocznym wejściem znajdują się ciekawe odrzwia kamienne, a właściwie może później nawet, umieszczona nad nią płyta. Wyrobiona z piaskowca żarnowskiego, spod warstwy pokrywającego ją wapna znać biegnące ku górze dwa łuki przegięte – tworzą one rodzaj tympanonu. Profilowanie ich ujęte w płaskie listewki – charakterystyczna cecha późnogotyckiego niemieckiego gotycyzmu, krzyżujące się zaś laski i żłobki, przypominają nam portale z końca XV wieku. Pośrodku tympanonu umieszczona tarcza, przedzieloną jest poprzecznie na dwa pola heraldyczne. U góry monogram gotycki Chrystusa Pana – niżej herb Doliwa [trzy róże].

Na tego rodzaju zabytki architektoniczne u nas, szczególniejszą uwagę zwrócił śp. W. Łukaszewicz. Zdaniem tego wielkiego znawcy sztuki średniowiecznej, zabytki przejściowej epoki ze stylu starogotyckiego w renesans, należą do najpiękniejszych chwil rozwoju naszej kultury w początkach XVI wieku. Świadczą one nie tylko o podniosłym zadaniu kamieniarskiego kunsztu, i rozwoju jego w kraju naszym, lecz zarazem te kamienne portale, fryzy ozdobne i oprawy okien, ważne są i dla historii architektury, gdyż jako części budynku do którego należą, mogą świadczyć o dacie jego powstania[7].

Interesujący nas portal stanowicki, mógł nie być wykonanym na miejscu, gdyż nie łączy się nawet stylowo z resztą budowli. Wykonany na obstalunek fundatora kościoła, prawdopodobnie w Żarnowie, gdzie znajdujące się kamieniołomy sprzyjały od dawna rozwojowi sztuki rzeźbiarskiej. Kto był tym fundatorem i kiedy ? – tłumaczy herb Doliwa, odwiecznych właścicieli Stanowisk – Bobrownickich, oraz styl późnogotycki, najbardziej u nas rozpowszechniony w budowlach długoszowych końca XV a początków XVI wieku.

Kościół wewnątrz sklepiony, posiada trzy ołtarze – z tych główny z wizerunkiem św. Jakuba. Chrzcielnica kamienna z wypukło rzeźbionymi herbami: Wąż, Oksa, Ogończyk i Jelita. Podziemia przepełnione trumnami benefaktorów, głównie członków rodziny Czaplickich, dla których kościół ten był prawdziwym mauzoleum. To też spostrzegamy po ścianach rozwieszone ich portrety familijne, między którymi uwagę zwracają: Jakuba Czaplickiego wielkości naturalnej oraz Leopolda – Karola Czaplickiego, w popiersiu – obaj w polskich strojach. Nagrobek marmurowy w kształcie piramidy ma wyryte następujące nazwiska członków tej rodziny: Tekli z Czaplickich Maderzyńskiej zm. 2 XI 1809 r.; Katarzyny z Sławienowskich Czaplickiej zm. 20 X 1848 r.; Anny z Gruszczyńskich Czaplickiej zm. 9 IX 1872 r.; Jakuba Czaplickiego zm. 1 III 1852 Leopolda Czaplickiego zm. 2 X 1869 r.; Florentyny z Kaniowskich Czaplickiej, zm. 2 I 1863. W prezbiterium tablica pamiątkowa Heleny z Poklewskich Koziełłów Czaplickiej zm. 26 X 1893 r. Gdy nagrobek ten wmurowywano, po odbiciu tynku ukazała się nisza, a w niej: kielnia, winkiel itp. narzędzia murarskie. Obecnie kościół cały, odnowiony w r. 1871 przedstawia się schludnie, pokryty jest blachą cynkową.


[1] J. Łaski L B, I, s. 615.

[2] Źr. Dz., XV, s.589. Stryj W. Kochowskiego [urodzony] Remigiusz, miał za sobą Annę Łapczankę. Por oblaty z 1608 r.; J. Czubek, Wespazjan Kochowski…, s. 113.

[3] J. Łukaszewicz, (Historia kościołów wyznania helweckiego na Litwie i dawnej Małej Polsce, Poznań 1853), s. 377-378.

[4] Źr. Dz., XV, s. 444, 680.

[5] (J. Łaski, LB, II, s. 619-626)

[6] Nabywcą był w 1790 r. od Potockich Michał Czaplicki; Boniecki,, II, s. 268.

[7] W. Łuszczkiewicz, „W sprawie datowania zabytków architektonicznych w Polsce”, Wiadomości Nuzimatyczno-Archeologiczne, T. II, s. 15-16.

___________________________________________________________________________________________